|
"Hej! Wszystko musiałem odmierzać, bo ja, jak przystało na dobrego kucharza robię wszystko ,, na oko" Ilości które Tobie podam wystarczają na dużą blachę z typowego piekarnika - kuchenki gazowej.
Mąka (najlepiej tortowa) - 2 szklanki - to jest około 500 ml. 1 całe jajo 1 płaska łyżeczka (od herbaty) cukru 2 płaskie łyżeczki soli 50 g to jest pół kostki drożdży. Między 150 a 200ml przegotowanej, ale zimnej wody. Wszystkie składniki ( nawet te na wierzch) wystawiam dużo wcześniej z lodówki, żeby się w naturalny sposób ogrzały. Nie śmiej się. Zauważyłem, że jak dodawałem np. jajko prosto z lodówki to ciasto nie wyrosło. Wszystko wrzucam razem do michy i wyrabiam dokładnie rączką około 5-6min. Z wodą musisz ostrożnie: dodawać ją stopniowo, aby uzyskać odpowiednią konsystencję. Ciasto powinno być bardzo gładkie i mieć miękkość dobrze wyrobionej plasteliny. Po wyrobieniu całą kulkę oprószę lekko mąką i zostawiam w tej misce przykrytą ściereczką co najmniej na 1 godz. Uważaj żeby naczynie z ciastem nie stało w przewiewie - bo też nie wyrośnie. Po godzinie wyrośnięte już ciasto wyrabiam jeszcze raz, ale tylko chwilę. Wykładam na stół, rozwałkowuję i wykładam na dużą, wysmarowaną palmą blachę. Placek zajmuje dokładnie całą pow. blachy, a jego grubość wynosi około 5-6 mm. Nic się nie martw - jak zrobisz wszystko dobrze, to w czasie samego pieczenia wyrośnie. Tyle o cieście. Dalej szkoły są różne: Ja wyłożony na blachę placek smaruję sosem ( robię go z mieszaniny ketchupu Kotlin pikantnego, przecieru pomidorowego (obojętnie jaki) i dodaję do tego troszkę bazylii i tymianku. Na sos sypię starty żółty ser ( jakiś twardy: Gouda, Puławski, Czarnoleski - 30 -35 dkg ), nie wszystko - odrobinę zostawiam i posypuję cały bałagan na wierzchu. Następnie cała reszta według uznania. Mój ulubiony skład to: salami ( szynka jest zbyt mdła do pizzy), pieczarki, cebula, zielone oliwki, papryka konserwowa, plastry wędzonego boczku. Po wyłożeniu wszystko delikatnie solę i pieprzę. ,,Swoją" część zawsze posypuję jeszcze mieloną, ostrą papryką Na wierzch jeszcze resztą żółtego sera. Teraz tylko posypać oregano i do pieca. Trudno mi doradzić Tobie ile czasu masz piec - to zależy od rodzaju i pracy piekarnika. Mój opanowałem do perfekcji i wygląda to dokładnie tak: wkładam blachę do zimnego piekarnika, nastawiam temp. na 200 stopni, a rodzaj pracy na termoobieg + grzałka dolna. Timer ustawiam na 18 minut i GO! Jeśli nie masz termoobiegu, to te 18 min. będzie chyba za mało. Ale to już musisz dobrać metodą prób i błędów. Góra musi być mięciutka, a spód złocisty i chrupiący. Teraz idę zapalić. Napisz jak wyszło."
|